Styl życia – recenzja książki ho. Jakub Czajka

Gdyby ktoś poprosił mnie o podanie jednej pozycji, którą powinna przeczytać osoba zamierzająca wstąpić na ścieżkę instruktorską, bez chwil zawahania odpowiedziałbym, że „Styl życia” jest właśnie taką książką.

Książka ta stanowi zbiór felietonów napisanych przez hm. Stefana Mirowskiego – Przewodniczącego ZHP w latach 1990-1996. Mimo tego, że Autor zmarł już 25 lat temu, w zasadzie żadne z jego przemyśleń nie zdezaktualizowało się. Jest to spowodowane faktem, że wzór instruktora jako harcerskiego wychowawcy przez te 25 lat nie uległ w zasadzie żadnym zmianom.

Felietony zawarte w zbiorze ośmieliłem się podzielić na dwa rodzaje. Pierwszym z nich są te traktujące o roli Związku, instruktora, oraz harcerskich ideałach. Drugim rodzajem są felietony, w których Autor dzieli się swoją opinią o różnorakich wydarzeniach z historii ZHP (zarówno tych jemu współczesnych, jak i nieco wcześniejszych).

Chociaż hm. Stefan Mirowski był świadkiem, uczestnikiem, a nawet inicjalizatorem części z opisywanych przez niego wydarzeń, to jednak pierwszy rodzaj felietonów jest tym, który zapewnia tej pozycji ponadczasowość.

I tak, jeśli taki niedoszły instruktor chciałby dowiedzieć się czegoś o ZHP i jego miejscu w społeczeństwie, to powinien przeczytać opowiadania takie jak „Styl życia”, „Polityczne czy apolityczne?” , czy  „Bez nienawiści!”.

Moim zdaniem ciekawsze jednak dla takiego niedoszłego instruktora są felietony o ideałach oraz o ścieżce instruktorskiej. Szczególnie jeden z nich – „Dobre i złe inspiracje” zapadł mi w pamięć i pragnę się nad nim pochylić nieco bardziej.

W felietonie tym Autor stawia wiele pytań i myślę, że na przynajmniej jedno z nich – „Dlaczego młodzi ludzie pozostają w Związku, gdy rysuje się przed nimi możliwość bycia instruktorem?” powinien każdy wstępujący na ścieżkę instruktorską sobie w sercu odpowiedzieć. Wydaje mi się także, że dziś, gdy nasz Związek stawia czoła gwałtownym zmianom zarówno w strukturze, jak i w metodyce, to pytanie jest aktualniejsze niż zwykle.

  1. Mirowski stawia nam poprzez swoje felietony wiele innych pytań, które powinny zmusić do refleksji nad swoimi motywacjami i ideałami nie tylko młodych, ale również i starszych instruktorów. I właśnie to jest powód, dla którego polecam przeczytanie tej pozycji każdemu instruktorowi.

 

HO Jakub Czajka

Mundur kocham i rozumiem – recenzja artykułu ho. Jakub Czajka

Ilu z instruktorów w naszej organizacji kiedykolwiek pochyliło się chociaż raz nad pytaniem „Po co nam harcerski mundur?” ? Dokładnej liczby nigdy nie poznamy, jednak wiem że zrobiła to co najmniej jedna osoba – hm. Jolanta Kreczmańska, która zapisała swoje myśli w artykule „Mundur kocham i rozumiem”. Recenzowany przeze mnie artykuł można znaleźć pod linkiem: https://www.rekametody.pl/post/mundur-kocham-i-rozumiem?fbclid=IwAR24bBDO8myui3d8dyptXJoR-sHKUbx-3QDltVj2X8ENK6xnncJVpWTIvX0

W trakcie mojej przygody na różnych funkcjach wychowawczych byłem uczestnikiem wielu instruktorskich dyskusji, nocnych rozważań przy ognisku, czy zwykłych pogawędek na kursach. Żadna z nich nie dotyczyła munduru i wydawało mi się to całkiem normalne, w końcu mundur jaki jest – każdy widzi.

Dopiero gdy przeglądając harcerski Internet natrafiłem na przytoczony artykuł, zaintrygował mnie swym tytułem –  w końcu co nowego można napisać o mundurze?  Nie myśląc więc wiele czym prędzej przeczytałem artykuł i jak się okazało, o mundurze można napisać wiele, a jeszcze więcej można z mundurem zrobić.

 

 

Na żadnym z kursów, na którym byłem wychowawcza funkcja munduru nie była poruszana. Owszem, słyszałem o genezie wprowadzenia umundurowania do organizacji skautowych, jednak nie byłem świadom tego jak należy poprawnie używać munduru w pracy z jednostką.

Autorka artykułu zawarła swoje przemyślenia za pomocą kilku haseł, które zostały opisane w kolejnych paragrafach. Jest to forma, która całkiem przypadła mi do gustu i wydaje mi się, że ułatwia ona zrozumienie poruszanego problemu przez czytelnika.

Zdecydowanie polecam ten krótki artykuł wszystkim drużynowym, którzy nie wiedzą jakim świetnym narzędziem wychowawczym może być mundur, i których jednostki zakładają mundury tylko od wielkiego święta.

 

HO Jakub Czajka

Kapitalne kapituły stopni wędrowniczych – recenzja artykułu ho. Jakub Czajka

W trakcie mej harcerskiej „kariery” miałem dwukrotnie przyjemność zasiadać w szczepowej kapitule prób wędrowniczych. Wiem, że bycie członkiem kapituły nie zawsze jest prostym i przyjemnym zadaniem, lecz nie zdawałem sobie sprawy jak potrzebna jest kapituła środowiskom wędrowniczym.

Recenzowany artykuł ( dostępny pod linkiem https://natropie.zhp.pl/index.php/kapitalne-kapituly-stopni-wedrowniczych/ ) autorstwa Ryszarda Polaszewskiego skłonił mnie do refleksji, jak wyglądałaby moja służba jako drużynowego DW pozbawionego Kapituły.

Pierwsza część artykułu jest poświęcona jest opisowi kapituł oraz bolączkom, które mogą takie kapituły trafić. To właśnie ta część wywołała u mnie przemyślenia, o których wspominałem w poprzednim paragrafie.

W drugiej części artykułu Autor zapoznaje czytelników ze zmianami, które czekają kapituły prób wędrowniczych, związanymi z reformą Systemu Instrumentów Metodycznych. Opisuje tryb, w jakim będą działały nowe kapituły, a także wymienia dokumenty, które dokładnie opisują nadchodzące zmiany.

Uświadomiłem sobie, że bez tego organu jednoosobowo musiałbym nadzorować, pomagać przy otwieraniu, i zamykać wszystkie próby prowadzone w moim środowisku. A tych prób jest (co mnie niezmiernie cieszy) niemało! Obecnie jestem przewodniczącym kapituły, więc i tak te zadania spadają na moje barki, jednak mam do pomocy zaufany zespół, który służy mi radą gdy tylko pojawiają się jakieś wątpliwości.

Myślę, że z tym artykułem powinni szczególnie zapoznać się drużynowi wędrowniczy, którzy nie posiadają żadnej kapituły w swoim otoczeniu. Kto wie, może uświadomią sobie jakim błogosławieństwem jest dobrze działająca kapituła?

HO Jakub Czajka

Open post

Majowe Posiedzenie KSI

Zapraszamy na kolejne zdalne posiedzenie Komisji Stopni Instruktorskich ⚜️
✔️należy zgłosić mailowo chęć uczestnictwa w spotkaniu do 8 maja
✔️ w mailu podać dodatkowo numer telefonu
📆 spotkanie odbywa się 11 maja
⏰ o godzinie 18:00
📧 ksi@siemianowice.zhp.pl

Open post

Reforma Systemu Instrumentów Metodycznych – moja opinia

Jako członkowie Związku Harcerstwa Polskiego jesteśmy dzisiaj świadkami rewolucji, jaka od jakiegoś czasu toczy się w sprawie narzędzi do realizacji celów wynikających z Harcerskiego Systemu Wychowawczego. 40. Zjazd ZHP nałożył na Główną Kwaterę ZHP oraz Radę Naczelną ZHP zadanie „przeprowadzenia przeglądu, weryfikacji, a w konsekwencji aktualizacji i dostosowania wymagań, regulaminów i zasad realizacji indywidualnych i zbiorowych instrumentów metodycznych na takie, które będą dostosowane do wyzwań, jakie stawia przed członkami ZHP we wszystkich grupach metodycznych współczesny świat”. W tym właśnie celu powstał ogólnopolski Zespół projektowy ds. reformy instrumentów metodycznych (ZIM) złożony z ekspertów i metodyków.

Pierwszą fazą prac było przeprowadzenie analizy oraz serii badań mających na celu pogłębienie wiedzy na temat funkcjonowania obecnego systemu instrumentów metodycznych. Odbyły się spotkania z udziałem przedstawicieli organizacji skautowych z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Portugalii, Czech i Słowacji, czyli organizacji, które w ostatnim czasie dokonały reformy swoich programów wychowawczych. Pozyskana wiedza została przekuta w zarys nowego Systemu Instrumentów Metodycznych. Propozycje zostały przedstawione podczas VI Zlotu Kadry ZHP uczestnikom Obozu Drużynowych oraz kursów metodyków hufcowych. Odbyły się również konsultacje przy okazji Wędrowniczej Watry 2019 oraz konferencji w Warszawie z programem dla metodyków zuchowych, harcerskich i starszoharcerskich. Wypracowane rozwiązania zostały poddane wnikliwej analizie zewnętrznych ekspertów w ramach projektu realizowanego w partnerstwie z Akademią Pedagogiki Specjalnej. Doktorzy pedagogiki lub psychologii zrecenzowali stworzony materiał, wskazując wartościowe aspekty programów oraz miejsca, w których należy zwrócić szczególną uwagę podczas korzystania z nowych narzędzi.

Z dużą aprobatą spotkało się podejście, aby instrumenty metodyczne zaczęły proporcjonalnie odpowiadać na wszystkie sfery rozwoju młodego człowieka, kładąc nacisk na te, które są zaniedbane. Znaczącą zmianą na pewno jest pojawienie się nowego instrumentu, jakim są Tropy. Jest to nowa odsłona zadań zespołowych realizowanych za pomocą systemu małych grup w jednostkach. Jego celem jest wzmocnienie umiejętności pracy w grupie i budowania wspólnoty celu wśród wychowanków. Dzięki tropom nabędą oni nowych kompetencji społecznych. Jednocześnie dzięki nim harcerze starsi czy wędrownicy będą mogli oddziaływać na rzecz otoczenia lokalnego, rozwijać w sobie obywatelskie i aktywne postawy.
Kolejnym instrumentem są Wyzwania. Programy wyzwań zuchowych stawiają na kształtowanie i wzmacnianie obowiązkowości oraz akcentują wagę relacji społecznych. W programach wyzwań harcerskich dodatkowo pojawia się element związany z kształtowaniem samodyscypliny, narzucaniem sobie ograniczeń, powstrzymywaniem się od utrwalania w sobie złych nawyków oraz zachęcą do analizy siebie. Harcerze starsi i wędrownicy zaś ukierunkowani będą na autorefleksję i budowanie wiedzy o sobie, własnych możliwościach i ograniczeniach oraz sposobach realizacji własnego potencjału.
Sprawności harcerske i zuchowe zostały poddane wnikliwej analizie i zredagowane, tak aby lepiej odpowiadać na potrzeby naszych wychowanków. Poprzez unowocześnienie wymagań sprawności staną się one dla nich bardziej atrakcyjne. Podzielono je na dwie kategorie — obowiązkowe, które mają sprzyjać kształtowaniu wiedzy i umiejętności, które powinien zdobyć każdy absolwent harcerstwa, m. in. pierwsza pomoc, kompetencje ekonomiczne, orientacja w każdym terenie, zaradność techniczno-manualna, świadomość ekologiczna i tożsamość harcerska oraz hobbystyczne, które zapewniają swobodę w wyborze dziedziny, która najbardziej interesuje harcerzy i w której chcą się rozwijać i zdobywać mistrzostwo.

Ostatnim elementem propozycji nowych instrumentów metodycznych i jednocześnie jego trzonem, są stopnie harcerskie i gwiazdki zuchowe, które stawiają mocny nacisk na pracę z ideą stopnia. Mają za zadanie pokazywać rozwój harcerza w procesie wychowawczym, dlatego są ściśle powiązane ze sprawnościami, tropami i wyzwaniami. Wymagania na stopień przenikają się z tymi, zawartymi w innych instrumentach metodycznych co dodatkowo wzmacnia efekt wychowawczy.

W mojej opinii mocnymi stronami proponowanego systemu są ujednolicone, przejrzyste materiały, z których dobrze korzysta się w trakcie planowania rozwoju naszych wychowanków, mimo tego, że przy pierwszym zetknięciu z nimi można poczuć się nieco zagubionym. Zawierają one propozycje i inspiracje, które można modyfikować w ramach dostosowywania do indywidualnych potrzeb. Cennym elementem są również wskazówki dla kadry, z których drużynowi mogą się dowiedzieć, z czym połączyć realizowaną sprawność lub w jakim okresie najlepiej będzie zacząć wykonywać dany trop. Na plus zasługuje również promowanie zdobywania odznaki SWA (Scout of the Word Award) w ramach realizacji prób, która w moim odczuciu jest świetną propozycją dla wędrowników. To samo można powiedzieć o zawarciu w programach tropów Celów Zrównoważonego Rozwoju, z których nadal korzystają tylko nieliczne środowiska. Niosącym duże nadzieje, jednocześnie budzącym obawy jest pomysł przeniesienia realizacji tropów w całości na zastępy, gdzie drużynowy tylko nadzoruje cały proces. Dobrymi stronami będzie budowanie odpowiedzialności w grupie i rozwijanie umiejętności liderskich przez zastępowego, jednak pojawiają się zdania mówiące, że jest to zbyt duża odpowiedzialność, jeśli chodzi o pracę w metodyce harcerskiej. Moje obawy wzbudza również pomysł otwierania stopnia harcerskiego równolegle z próbą harcerza (adekwatnie próbą harcerza starszego, wędrownika). Biorąc pod uwagę argumenty przedstawiane za likwidacją próby na naramiennik wędrowniczy, duża ilość prób na starcie może przytłaczać, co w efekcie kończy się mniejszą motywacją do ich realizacji. Z drugiej strony na pochwałę zasługuje koncepcja książeczek prób na stopnie harcerskie, w której systematycznie odnotowywane zostają kolejne mniejsze osiągnięcia (zdobyte sprawności, wymagania, tropy) prowadzące do celu, jakim jest zdobycie stopnia.

Właśnie rozpoczynają się pilotaże w wybranych drużynach i gromadach z całej Polski, które przez rok będą testować zaproponowany System Instrumentów Metodycznych. Na tę chwilę jestem pełna nadziei i z niecierpliwością czekam na start pilotażu w jednej z jednostek mojego szczepu. Mimo tego, że przed ZIM-em jeszcze dużo pracy to uważam, że jesteśmy na dobrej drodze. Nie powinniśmy się bać zmian, jeśli będą one wprowadzane z głową. Polecam każdemu drużynowemu zagłębienie się w temat i uczestnictwo w trwającym procesie, gdyż jest to coś, co dotyczy nas wszystkich oraz z czym jako Instruktorzy ZHP będziemy pracować w ramach realizacji celów Związku Harcerstwa Polskiego.

INSTRUMENTY METODYCZNE

pwd. Katarzyna Krawczyk

Open post

„A Adi powiedział… Jak przetrwać w podmiejskim buszu” – recenzja książki

A Adi powiedział, że książki nie mogą być ciekawe… A jednak!
Książkę Magdy Bloch dostałam od jednej z przekochanych Instruktorek mojego szczepu i muszę przyznać, że prezent był strzałem w DZIESIĄTKĘ! Autorka jest Instruktorką Royal Rangers, a swoją harcerską przygodę rozpoczęła jako zuch w ZHP.

Pierwszą rzeczą, na którą chciałabym zwrócić uwagę, jest sposób, w jaki książka została wykonana. Jest bardzo piękna, a każdą jej stronę zdobią cudowne ilustracje wykonane własnoręcznie przez samą autorkę. Treść została podzielona na rozdziały, z których każdy może stać się dla was osobną przygodą czy też wyzwaniem, którego wykonania podejmiecie się zaraz po dotarciu do ostatniej jego strony. Każdy rozdział zawiera krótką i zwykle zabawną historię „Z życia instruktora” – kto był kiedykolwiek w jego skórze, zapewne wie, jakich inspirujących historii dostarczają zuchy i harcerze. Przechodząc do sedna sprawy, na kolejnych stronach możemy znaleźć mnóstwo inspiracji również na zbiórki i wyjazdy harcerskie. Ja, będąc harcerką od parunastu lat, znalazłam kilka fantastycznych pomysłów, które mnie zaskoczyły i wprost nie mogę się doczekać, aby wypróbować je w praktyce! Survivalowa Puszka (a w niej Wodoodporne Zapałki) to coś, co zagości w moim plecaku na stałe podczas harcerskich wędrówek, a na tegorocznym obozie moi harcerze będą mieli okazję zaparzyć sobie herbatę na własnoręcznie przygotowanej Kuchence Survivalowej. Bardzo dużo plusów otrzymuje ta książka za to, że znajdziemy w niej przepisy na jedzonko (np. Zawijaski z Laski czy Syrop ze Stokrotek) – czyli coś, co harc-brzuszki lubią najbardziej!

Autorka kieruje swoje dzieło, do jak sama mówi, „tych, których ciągnie do lasu” i jak najbardziej się z tym zgodzę! Co więcej, dodam, że może być spokojna, gdyż na pewno będą się tam świetnie bawić i długo z niego nie wyjdą! Dlatego Druhno, Druhu — nie czekaj! Spakuj plecak, zabierz przyjaciół pod pachę i rusz odkrywać Podmiejski Busz razem z Magdą i jej książką!

Pwd. Katarzyna Krawczyk

Open post

„Obejmujesz drużynę – maile nocą pisane” recenzja książki

Dziś przychodzę do was z kolejną recenzją, której proces twórczy nawiązuje niejako do tytułu omawianego w niej dzieła, mianowicie jest pisana nocą. Bardzo chciałam, żeby wybór kolejnej książki nie był przypadkowy. Zdecydowałam się na coś zupełnie innego od „Dziewięciu dzielnych z Siemianowic”, których recenzję możecie przeczytać >tutaj<. Książka, po którą sięgnęłam tym razem, jest bardzo lekka i przyjemna w odbiorze. Od jakiegoś czasu szukałam ciekawej literatury, dzięki której będę lepiej przygotowana, aby nieść pomoc moim drużynowym i wspierać ich w codziennej pracy wychowawczej.

Tak się stało, że pewnego popołudnia wpadła mi w ręce książka pod tytułem „Obejmujesz drużynę – maile nocą pisane” autorstwa Janusza Sikorskiego (Wilka Ojca). Jest to jedna z pozycji Biblioteki Kręgu Płaskiego Węzła, na której przeczytanie wystarczy jeden wieczór przy kubku gorącej herbaty lub (jak w moim przypadku) zimnej lemoniady.

Janusz Sikorski w jednym z pierwszych maili proponuje swojej rozmówczyni ofertę ponownego przerobienia kursu drużynowych w formie korespondencyjnej…

„Tak się zastanawiam… Jeśli masz w sobie dużo chęci i potrafisz czytać (a to coraz rzadsza sztuka, niestety), to możemy, tak po krótce i na szybko, przerobić jeszcze raz kurs drużynowych, tym razem korespondencyjnie i zupełnie nieformalnie.
– Pokrótce, bo przecież masz już wymagane przygotowanie, szybko, bo rok harcerski zbliża się wielkimi krokami;
– korespondencyjnie, bo trochę kilometrów nas dzieli;
– a nieformalnie, bo formalnie nie potrzeba Ci już przecież kursu.”

…i ten właśnie fragment zachęcił mnie jeszcze bardziej do dalszego czytania, gdyż faktycznie — kursu mi nie potrzeba, a rok harcerski już za pasem.

Forma “mailowa” jest dla mnie nowością, ale muszę przyznać, że jest bardzo wygodna. Dla osób, które czytają np. w drodze do pracy lub szkoły, będzie to dodatkowe ułatwienie, aby zawsze wiedzieć, gdzie skończyło się czytać.
Kurs Wilka Ojca porusza wiele ważnych tematów, takich jak wyjątkowość metody harcerskiej czy rola instrumentów metodycznych. Bardzo zaciekawił mnie mail, w którym autor opisywał, jak w jego środowisku funkcjonuje proces programowania pracy drużyny. Znajdziemy tam również bardzo motywujący fragment na temat celu harcerskiej pracy, który polecam z całego serca, gdyż pod każdym słowem podpisuję się rękami i nogami!

„Drużynowy mający świadomość wpływania na ludzkie życie nie potrzebuje, tak naprawdę, innych motywacji.”

Mimo tego, że drużynową nie jestem już od paru lat, to uważam, że czas spędzony na pochłanianiu kolejnych stron maili nocą pisanych nie poszedł na marne. Poruszane przez Wilka Ojca tematy dały mi dużo do myślenia i pokazały sfery harcerskiej pracy, które w jednostkach mojego szczepu wymagają jeszcze pracy. Książkę tę polecam zarówno osobom, które przygotowują się do objęcia funkcji drużynowego, jak i tym, którzy dawno granatowy sznur oddali, ale chcą wspierać młodych instruktorów w drodze, która moim zdaniem w harcerstwie daje najwięcej satysfakcji.

Pwd. Katarzyna Krawczyk

Open post

„Dziewięciu dzielnych z Siemianowic” – recenzja książki

Każdy harcerz pewnie jest tego zdania, że jego harcówka kryje pod swoim dachem wiele skarbów. Dla jednego tymi skarbami będą liczne pamiątki z wędrówek, dla innego harcerskie symbole, które zdobią jej ściany. Znajdzie się pewnie grupa instruktorów (do której należę), która odpowie, że największym skarbem harcówki są jej mieszkańcy — harcerze oraz zuchy, ale dzisiaj nie o tym. Dzisiaj będzie o jednym z wielu „klejnotów”, które można znaleźć w mojej harcówce. Znalezisk, które w mojej ocenie są na wagę złota. Są kopalnią wiedzy, wzbudzają emocje, motywują…

Pewnego dnia wpadł w moje ręce stos książek. Nie były to byle jakie książki, a książki harcerskie. Poradniki, biografie, książki historyczne oraz przygodowe. Moją szczególną uwagę zwróciła jedna z nich, mianowicie Ćwiki z warowni „Śląsk”, autorstwa Tadeusza Kura. Jak się później okazało, książka ta jest drugim wydaniem Dziewięciu dzielnych z Siemianowic. Udało mi się znaleźć egzemplarz na allegro za 7 złotych. Po trzech dniach był już u mnie.

„Książka opowiada o siemianowickich harcerzach walczących z okupantem podczas II wojny światowej”.

Pierwsze strony obrazują nam początki ziemi siemianowickiej i jej rozwoju gospodarczego oraz przemysłowego. W dalszej części dowiadujemy się, co skłoniło autora do napisania owej książki oraz jak wyglądały jego poszukiwania świadków i zbieranie informacji. Kolejne strony przedstawiają nam historie dzielnych harcerzy: Józefa Schwestki, Emanuela Waloszka, Hermana Wróbla, Józefa Sołtysika, Józefa Urbańczyka, Jana i Stanisława Bartodziejów oraz wielu innych. Z książki dowiadujemy się, jak działało harcerskie podziemie na Śląsku, jak wyglądały struktury, jakie były codzienne zadania. Z najciekawszych fragmentów, które mnie osobiście zaskoczyły, można wyczytać, że to prawdopodobnie śląscy harcerze jako pierwsi stosowali akcje małego sabotażu kierowane w stronę hitlerowskiego okupanta.

Wspomnienia zapisane na tych kartkach są bardzo inspirujące, pokazują odwagę oraz miłość do ojczyzny. Sylwetki jej bohaterów powinny być dla nas przykładem.

„I dlatego chciałbym w tym miejscu odpowiedzieć na pytanie jednego z recenzentów filmu Ptaki ptakom: »A kto je tam posłał?« To znaczy harcerki na linię obrony Katowic od strony Brynowa i Parku Kościuszki, gdzie stała wieża do skoków spadochronowych, będąca dziś dla ludności śląskiej i wszystkich Polaków miejscem pamięci narodowej. Dzięki właśnie tym harcerkom. Niech moja książka będzie między innymi odpowiedzią dla tych wszystkich, którzy zadają takie pytania. Odpowiedź jest oczywista: tych młodych harcerzy i harcerki posłała Polska, a oni poszli na jej wezwanie z największą ochotą i świadomością, że być może poświęcą w jej obronie swoje życie. Posłała ich ta sama ojczyzna, która wezwała do walki z przemożnymi siłami hitlerowskimi w latach okupacji Lecha Kobylińskiego z batalionu AL Czwartków czy też Tadeusza Zawadzkiego z grup szturmowych „Szarych Szeregów”. W śląskim mieście Siemianowice żaden z Polaków również nie czekał aż ktoś go “pośle”.”

Chciałabym, aby harcerze w naszym hufcu wiedzieli, że my również mamy swojego Alka, Rudego i Zośkę. Żeby pamięć o nich nigdy nie zgasła, tak długo, jak płonąć będzie harcerski duch w Siemianowicach Śląskich.

Nie jestem historycznym freakiem, nie przepadałam za historią w czasach szkolnych i do tego momentu nie zmieniło się w tym temacie zbyt wiele. Jednak jeśli mam być całkowicie szczera to nie ma nic, podkreślam NIC co byłoby dla mnie równie interesujące, jak historia harcerstwa, a w szczególności historia śląskiego harcerstwa. Dlatego właśnie sięgnęłam po tę książkę, którą z czystym sumieniem polecam także Tobie.

Pwd. Katarzyna Krawczyk

Open post

Dzień Myśli Braterskiej

Czas na świętowanie! W ramach świętowania Dnia Myśli Braterskiej, zapraszamy na urodziny Bi-Pi! W planie: dobra zabawa, pyszna herbata i słodki tort, ale będzie też czas na chwilkę harcerskiej zadumy… Jesteśmy jedną, harcerską rodziną, więc… nie może Cię zabraknąć! Zapraszamy Instruktorów, Drużynowych i Przybocznych! Już 22 lutego o 17:30 w Hufcu Siemianowice. Więcej info pod numerem: 507 539 795 🙂

Open post

IX Zjazd Chorągwi Śląskiej

20 października br. odbył się IX Zjazd Chorągwi Śląskiej. Siemianowicki Hufiec ZHP im. harcmistrza Józefa Skrzeka reprezentowały:  harcmistrzyni Agnieszka Syma, podharcmistrzni Betina Fűllbier  oraz podharcmistrzyni Monika Giluk.

Zjazd rozpoczął się wprowadzeniem na salę obrad sztandaru i odśpiewaniem hymnu harcerskiego. W pierwszej części miało miejsce uroczyste wręczenie podziękowań i odznaczeń instruktorom oraz zasłużonym gościom – przyjaciołom harcerzy. Z radością przyjęliśmy wiadomość o wyróżnieniu harcmistrzyni Agnieszki Symy Brązowym Krzyżem za Zasługi dla ZHP oraz  Srebrną Odznaką za Zasługi dla Chorągwi Śląskiej podharcmistrzyni Betiny Fűllbier. Serdecznie gratulujemy Druhnom i życzymy satysfakcji i radości na szlaku harcerskiej służby. Postawa druhny Agnieszki i druhny Betiny z pewnością jest wspaniałym przykładem dla wszystkich instruktorów naszego Hufca. „Być wychowawcą – znaczy: dawać, służyć, pomagać, inspirować”– wszyscy wyróżnieni wzorowo wypełniają słowa autorytetu harcerskiego, Aleksandra Kamińskiego. Instruktorzy gorąco podziękowali ustępującej komendantce Chorągwi Śląskiej – hm. Anny Peterko.

 

 

W drugiej części Zjazdu delegaci zostali zapoznani ze sprawozdaniem z działalności władz chorągwianych w minionej kadencji (2014-2018). Kulminacyjnym punktem Zjazdu były wybory Komendanta Chorągwi wraz z Komendą, Rady Chorągwi, Komisji Rewizyjnej Chorągwi oraz Sądu Harcerskiego Chorągwi. Komendantką Chorągwi ponownie wybrano druhnę hm. Annę Peterko. Siemianowiccy harcerze szczególnie dumni są z faktu, że członkiem komendy Chorągwi Śląskiej ds. Specjalności i promocji została phm. Betina Fűllbier. Nowe władze przedstawiły program rozwoju Chorągwi Śląskiej ZHP na następne lata.

Warto dodać, że Związek Harcerstwa Polskiego obchodzi właśnie 100-lecie powstania, a rok 2018 jest obchodzony jako Rok Harcerstwa. Również tradycje harcerskie w naszym mieście mają już sto lat. Współcześni harcerze dumnie uczestniczą w tej pięknej sztafecie pokoleń, codziennie na nowo swoją służbą Ojczyźnie i drugiemu człowiekowi zdobywają „szczyt ideałów – świetlany harcerski krzyż”.

phm. Katarzyna Majchrowska,  fot. Chorągiew Śląska

 

Open post

W odpowiednim czasie

             O czym dzisiaj przeczytasz? Co będzie tematem owej notki? Harcerska literatura i media? Tylko nie to, nudy. Nic nie znaczące nudy, odpowiesz. Czy naprawdę kolejny raz będziesz czytać streszczenia „harcerskich lektur”? Otóż nie. Omawianie wszystkich pozycji skończyłoby się na scrollowaniu stron. Pamiętaj, ważny jest Czas. Szeroko pojęty.

             Dużo czasu myślałam jak stworzyć coś, co teraz piszę. Chciałabym przekazać Ci kawałek swojego doświadczenia. Termin harcerska literatura brzmi trochę „ciężko”. Harcerze obawiają się czytania, bo stereotypy mówią, że będzie to po prostu nieciekawe. Całe zbiory tekstów o harcerstwie są ciekawe, posiadają przesłania, wiele ważnych informacji, ale… jest też czas – trzeba wiedzieć kiedy po nie sięgnąć. Nie rób niczego na siłę. Jeżeli chcesz przeczytać historię o Baden-Powellu – śmiało, zrób to. Jeżeli jednak nie – nie rób tego. Uwierz mi, że całe harcerstwo, Twoja kadra i Ty sam, pokażą Ci dobrą drogę do poznawania ZHP. Sam dojrzejesz do tego, aby podjąć się zagłębienia w trudne treści. Każdy harcerz jest inny, potrzebuje odmiennej motywacji, zachęcenia do działania. W końcu pojawia się w nim płomyczek, płomyczek, który chce zgłębiać nową wiedzę, bo wie, że okaże się to interesujące i przydatne na dalszej drodze. Po książkę pt. „Wilk, który nigdy nie śpi” sięgnęłam jako zastępowa. Jak się to skończyło? Nie mam jej, bo krążyła po całym zastępie i rozpłynęła się w ciągu pożyczania jej z tygodnia na tydzień. Czas. Znalazłam wtedy idealny czas, aby pokazać tą książkę harcerkom i ku mej uciesze – działają one dalej w organizacji rozsiewając miłe wrażenia na temat owej książki. Oczywiście, nie zmuszałam do czytania, a kilka z nich właśnie tego nie zrobiło… i co? I przeczytały ją kilka lat później. To jest magia indywidualnej osobowości człowieka. Spróbuj ocenić swoje potrzeby, wymagania. Wreszcie nadejdzie ten czas, kiedy sam sięgniesz na półkę, po egzemplarz historii harcerskich. Nie spiesz się, przedszkolak przecież nie przeczyta trylogii Władcy Pierścienii. Chyba wiesz, dlaczego.

Dzisiaj przeglądałam największą bazę rozmaitości. I mimo tego, że dużo czasu spędzam w internecie, nie znałam tej strony. I właśnie dziś, chcę polecić Ci portalharcerski.pl Jest on inspiracją zarówno dla młodych i starszych harcerzy. Wizualnie będzie odpowiadać twojemu oku, bo jest naprawdę klarownie stworzony. Na tej stronie znajdziesz wszystkie podstawy harcerstwa i dzięki niej nowicjusz może poznać ZHP nawet bez wychodzenia z domu (jak już przeczyta, to szybko przybiegnie pod harcówkę). Hej! Czy to nie jest wspaniały sposób, aby zachęcać rówieśników do przyjścia na zbiórki? Właśnie tak – wykorzystuj media, będą one pomocne w pozyskiwaniu nowych członków i promocji Twojego środowiska. Portal harcerski zawiera pełno pomysłów, które można wykorzystać na zbiórkach czy na zwyczajnych posiadówkach z kolegami. Z pewnością media pomogą Ci zabłysnąć w środowisku osób niezrzeszonych, bo w Mafię gra się tylko w ciemnych podziemiach… a teraz możesz obudzić ją nawet w swoim pokoju, obok śpiącego psa. Czas upłynie bardzo szybko.

Wymyśliłeś już w swojej karierze tysiąc sto czterdzieści trzy gawędy i tysiąc sto czterdziesta czwarta nie przychodzi Ci do głowy? Otwórz stronę i pochłoń nowe możliwości, zainspiruj się! Pamiętaj też, żeby nie tylko kopiować, ale dawać coś od siebie. Jeżeli brak Ci książek harcerskich, to tutaj również je znajdziesz. Przy biografiach harcerzy zawsze znajdzie się przynajmniej jeden odnośnik do tekstów o ZHP. Potrzeba Ci pomysłów na zbiórki, biwaki, obozy czy po prostu informacji – zajrzyj w rozmaite zakładki, a znajdziesz tam wiele opisów począwszy od pionierki do samarytanki po najnowsze aktualności! Nie zamykaj się w ciasnych czterech ścianach i czterech kartkach papieru, na których masz zapisane te najistotniejsze Twoim zdaniem informacje. Szukaj ich wszędzie, w książkach, internecie, a z pewnością sam zauważysz jak daleko zabrnąłeś w ZHP i jak Twoi harcerze odnajdują ciekawostki, o których nawet Ty nie miałeś pojęcia! Czy to nie wspaniałe jak literatura może nas rozwinąć?

             Rozwijaj się w swoim tempie. Pochłaniaj wiedzę w swoim czasie, ale nigdy nie stawaj w miejscu. To najgorsze co możesz zrobić, bo zatrzyma się gdzieś z tyłu cała „frajda” z bycia harcerzem. Może kiedyś zaintryguje Cię jakiś cytat z książki? Kto wie…

 

„Nie to ma wielkie znaczenie, czy aktualnie osiągamy nasze najwyższe ideały, lecz to, że są one wysokie.”
~ Robert Baden-Powell

 

Przemyśl to.

 

 

Pwd. Magdalena Tutaj

 

Open post

Zlot ZHP Gdańsk 2018

Zlot Związku Harcerstwa Polskiego na stulecie istnienia organizacji, a także z okazji stulecia uzyskania przez Polskę niepodległości, czyli niesamowite harcerskie wydarzenie.

Zlot odbywał się na Wyspie Sobieszewskiej od 6.08 do 16.08. Przez te jedenaście dni nie było ani chwili wytchnienia. Wszystko zaczęło się 5.08 o 23:00, był to zwyczajny letni wieczór. Jednak, gdy tylko przekroczyliśmy próg autokaru, poczuliśmy, że znowu wyruszamy, gdzieś razem, jako harcerze. Po całonocnej podróży, naładowani pozytywną energią, założyliśmy plecaki i wyruszyliśmy w poszukiwania naszego małego skrawka ziemi. Po jego znalezieniu przyszedł czas na rozstawianie obozowiska. Kto ma śledzie? Czy wszystkie młotki są w użyciu? Zakładamy kurtki! Po jednym, czy po dwa koce? Przestawiamy namioty! Dzięki tym wszystkim wrzaskom i okrzykom wreszcie nam się udało. Rozstawiliśmy kuchnię stołówkę, a wszyscy mieli, gdzie ułożyć się do snu. Można rzec all inclusive.

Uroczyste rozpoczęcie zorganizowano w troszkę gorący dzień, ale nam harcerzom to niestraszne. Na początku było oficjalnie i upalnie, ale po tej części przyszedł czas na śmiechy, tańce i śpiewy. Wspólnie odnowiliśmy także Przyrzeczenie Harcerskie. Usłyszeć na własne uszy, jak tysiące harcerzy wraz z tobą powtarza słowa roty, wywiera piorunujące wrażenie i sprawia, że wszyscy stają się braćmi i siostrami.

Teraz trochę o zajęciach. Były one podzielone na moduły: rozwój, źródło, dziedzictwo, cywilizacja, kalejdoskop, służba, natura. Dzięki temu każdy znalazł coś dla siebie. Zwiedzanie zamku w Malborku, pływanie kajakiem, zwiedzanie Gdańska, wizyta na Politechnice Gdańskiej, to tylko niektóre z tych wspaniałych zajęć. Nie zapominajmy o służbie, która dla harcerzy jest jedną z najważniejszych wartości. Część pomagała w lasach państwowych, drudzy odnawiali płoty, a jeszcze inni nosili drewno.

Dzień Regionów był czasem popisów, czyli pokazaniem z jak najlepszej strony naszego miejsca zamieszkania. W czasie jego trwania na każdym kroku można było spotkać inna kulturę. Jedni tańczyli kujawiaka, drudzy śpiewali szanty, tutaj zjesz talarki, a tam wodzionkę, a na naszym stoisku sznite z tustym.

Oprócz tego każdego wieczoru czekało nas jeszcze więcej atrakcji. Koncert „Wszyscy Byliśmy Harcerzami”, karaoke, robienie wianków, muzeum, słodkie przekąski, a także i słone, wywiad ze znaną osobistością. I to wszystko na terenie miasteczka zlotowego! Wystarczyło wyjść z namiotu i dać się porwać tłumowi!

Przejdźmy już do podsumowania tego wyjazdu. Apel kończący uświadomił nam, że to już koniec i następnego dnia wszyscy wsiądą do autokarów i odjadą w różne strony. Jednak wszystkie wspomnienia, nowe przyjaźnie, a nawet gadżety zlotowe zostaną z nami na długo i będą nam przypominać o tym wspaniałym wydarzeniu, które miało miejsce w 2018r.

PS. Już za 2 lata w tym samym miejscu zlot skautów z całej Europy! Pamiętajcie, że przyszłość zaczyna się dziś, a nie jutro!
Do zobaczenia na harcerskim szlaku (np. na Wyspie Sobieszewskiej).

 

Czuwaj!
sam. Sandra Szymczak

Open post

Zjazd Hufca

Na początku czerwca instruktorzy i funkcyjni spotkali się na Zjeździe Nadzwyczajnym Hufca Siemianowice Śląskie. Tematem zjazdu były wybory delegatów na Zjazd Chorągwi Śląskiej ZHP. Po prezentacji kandydatów, każdy z czynnym prawem wyborczym mógł oddać głos na swojego faworyta. Po podliczeniu wszystkich głosów, delegatami naszego hufca zostały phm. Betina Füllbier oraz pwd. Monika Giluk. Gratulujemy i mamy nadzieję, że Druhny będą godnie reprezentować nasz hufiec na Zjeździe Chorągwi! 🙂

fot. HO Katarzyna Krawczyk

Open post

Dej pozór w Dzień Matki, czyli czuwaj, bądź gotów!

W sobotę pod koniec maja harcerze 1 Szczepu im. Obrońców Kopalni “Michał” w Siemianowicach Śląskich mieli niebywałą okazję pokazać swoim rodzicom małą cząstkę tego, czym zajmują się na zbiórkach, biwakach i obozach. Tegoroczny Dzień Matki, czyli 26 maja 2018 roku upłynął pod znakiem integracji członków i kadry szczepu oraz rodziców harcerzy. Na terenie michałkowickiego Parku Tradycji oraz w pobliskim Parku Górnik odbyła się bowiem historyczna rodzinna gra terenowa “Dej Pozór!”

Park Tradycji jest bowiem miejscem dramatycznych wydarzeń, jakie rozegrały się na terenie kopalni 1 września 1939 roku. W pierwszym dniu wojny nastąpił atak niemieckich bojówek “Freikorps” na pracujący michałkowicki zakład. W jego obronę włączyli się górnicy, wojsko, policja, mieszkańcy gminy, powstańcy śląscy, ale także harcerze. Wspólnymi siłami udało się odeprzeć napastników i wyzwolić kopalnię z rąk hitlerowców. Przez kilka dni pozostawała ona w polskich rękach. I właśnie owi dzielni obrońcy, z których część oddała życie za niepodległą Polskę, są patronami bytkowskiego szczepu harcerzy. Aby dowiedzieć się o nich czegoś więcej, działający w 1 Szczepie Krąg Instruktorów i Starszyzny “Pomarańczowi” postanowił zaprosić harcerzy wraz z rodzicami na pełną wyzwań grę.

Nie wszystkie zadania były proste. Sześć patroli biorących udział w grze musiało wykazać się znajomością historii miasta oraz śląskiej kultury, a także dokładnie poznać losy obrońców kopalni. Na uczestników czekały zagadki logiczne, szyfry oraz gra strategiczna, ale także zadania wymagające spostrzegawczości, jak np. wypatrywanie przez lornetkę gońca. Należało również wykorzystać umiejętność zwinnego podkradania się, aby uciec przed wzrokiem niemieckiego bojówkarza. Natomiast nad stawem w parku trzeba było odszukać ślady uciekającego wrogiego oddziału, jak również pomóc napotkanemu rannemu uczestnikowi walk. Wszystko po to, aby złożyć w całość historię, która rozegrała się w tym właśnie miejscu.

Upalna pogoda nie zachęcała do biegania w pocie czoła pomiędzy punktami, jednak nawet rodzice wykazywali się prawdziwie harcerską postawą i współzawodniczyli ze wszystkich sił aż do samego końca. Jednak po wykonaniu zadań wszyscy z wielką ulgą schronili się w chłodnej sali kinowej Parku Tradycji, aby rozwiązać wyświetlany za pomocą projektora interaktywny quiz sprawdzający zdobytą wiedzę. W wielkim napięciu oczekiwano ogłoszenia wyników, podczas którego każdy patrol wychodził na scenę i odbierał gratulacje, a dodatkowo trzy zwycięskie drużyny otrzymały słodką nagrodę.

Hasło gry “Dej pozór” nawiązywało do śląskiego charakteru i scenerii wydarzeń, jakie rozegrały się na kopalni, ale także miało za zadanie przypomnieć harcerzom ich własne zawołanie: czuwaj! – czyli bądź gotów i pamiętaj. Nie tylko o poległych bohaterach, ale także  na co dzień o najbliższych osobach, jakimi są rodzice i przyjaciele, w gronie których wszyscy spędzili ten aktywny dzień.

Autor: Pwd. Joanna Tync
Fot: Weronika Banik, Sandra Szymczak

Open post

I Zimowy Zlot Chorągwi Śląskiej

Harcerze oraz instruktorzy i seniorzy Hufca Siemianowice w dniu 24 lutego brali udział w Zimowym Zlocie Chorągwi Śląskiej odbywającym się w Piekarach Śląskich. Początkiem tego wydarzenia był wspólny apel harcerzy Związku Harcerstwa Polskiego, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej oraz Federacji Skautów Europy. Później nasza reprezentacja uczestniczyła w Mszy Świętej podczas której do Bazyliki w Piekarach Śląskich zostały wprowadzone relikwie błogosławionego księdza Stefana Wincentego Frelichowskiego, patrona harcerzy.

Następnie harcerze i harcerze starsi wzięli udział w grze miejskiej opartej o historie i tradycje harcerstwa, Dzień Myśli Braterskiej oraz postać błogosławionego Stefana Wincentego Frelichowskiego.

Wędrownicy zmierzyli się z zadaniami z różnych dziedzin, zwiedzili część miasta Piekary Śląskie
a także wspinali się po ściance wspinaczkowej.

Na sam koniec uroczystości harcerze zawiązali tradycyjny krąg pożegnalny.

autor: Agnieszka Syma

Open post

Dzień Myśli Braterskiej

„Posłannictwem moim jest rozprzestrzenianie przyjaźni i braterstwa na całym świecie”

Robert Baden-Powell

22 lutego każdego roku, od wielu już lat, skauci na całym świecie, niezależnie od koloru skóry, narodowości czy wieku, przesyłają sobie życzenia, organizują ogniska i kominki na cześć Naczelnego Skauta Świata, którego przesłanie: „starajcie się zostawić ten świat choć trochę lepszym, niż go zastaliście” przekazywane jest następnym pokoleniom. Również druhny i druhowie z Siemianowic Śląskich łączą się tego dnia w „braterskiej myśli”.

22 lutego 2018 w gościnnych progach Muzeum Miejskiego spotkali się harcerze starsi, wędrownicy, instruktorzy i seniorzy siemianowickiego Hufca ZHP, aby świętować właśnie Dzień Myśli Braterskiej – kolejną rocznicę urodzin twórcy ruchu skautowego – generała Roberta Baden-Powella oraz jego żony Olave Baden-Powell.

Spotkanie upłynęło na rozważaniach cytatów o braterstwie i przyjaźni, śpiewach i wspólnych zabawach. Prowadzący uroczystość phm. Mirosław Salisz przypomniał historię obchodów Dnia Myśli Braterskiej, które zapoczątkowały w 1926 roku skautki, z czasem włączyli się do świętowania skauci. Zgromadzeni z zainteresowaniem obejrzeli prezentację multimedialną, ukazującą działalność siemianowickich drużyn. Wielką gratką, dzięki uprzejmości druha Artura Garbasa – kustosza Muzeum, była możliwość zapoznania się z dokumentami historycznymi, na których widnieją podpisy pierwszych komendantów: Hufca Bytków – druha Pawła Wróbla oraz powołanego później Hufca Siemianowice -druha Mariana Miodyńskiego.

Młodzież i liczna grupa seniorów z wielkim zaangażowaniem, przy gitarowym akompaniamencie druha Karola Milbauera, uczyła się piosenki o przyjaźni:

„Przyjaźń to wielkie drzewo
Co chroni nas przed ulewą.
Przyjaźń roślinka mała
Co bez opieki nie działa.

 Bo z przyjacielem złe chwile przetrzymasz
On cię przytuli, za rękę potrzyma
On jest lekarstwem na wszystkie kłopoty
Kruszy bariery, tęsknoty”.

Komendant Harcerskiego Instruktorskiego Kręgu Seniora „Czarne Diamenty”, druh harcmistrz Marian Cichoń, wręczył komendantce Hufca hm. Agnieszce Symie laurkę z życzeniami:

„Ramię pręż , słabość krusz i nie zawiedź w potrzebie

Podaj swą pomocna dłoń, tym co liczą na ciebie…”

Warto dodać, że Krąg Seniora tego samego dnia brał aktywny udział w kominku zorganizowanym przez Komendę Chorągwi Śląskiej. Spotkanie seniorów w Bibliotece Śląskiej odbyło się pod hasłem: „100 lat Niepodległej i ZHP 1918 –2018”.

Miłe chwile w wielopokoleniowym gronie, rozmowy przy słodkim poczęstunku jak zwykle trwały zbyt krótko. Jeszcze tylko wszyscy stanęli do pamiątkowej fotografii i już trzeba było kończyć przyjacielskie spotkanie, żegnając się w tradycyjnym kręgu.

„Bratnie słowo sobie dajem, że pomagać będziem wzajem…”

Harcerze uścisnęli sobie dłonie, przekazując znak przyjaźni i braterstwa.

phm. Katarzyna Majchrowska, fot. hm. Gizela Kośny

Open post

XXII OGÓLNOPOLSKI RAJD WIEŻY SPADOCHRONOWEJ

Dzisiaj zakończył się kolejny Rajd Wieży Spadochronowej kilkadziesiąt patroli trzy dni spędziło w gościnnych progach Hufca ZHP Katowice. nie zabrakło także naszych wędrowniczek Zosi i Justyny Hrybik i Zosi Lewandowskiej. Nasze dziewczyny nie tylko zmagały się  z zadaniami rajdowymi ale zaangażowały się w przygotowanie inscenizacji wcielając się w role bohaterskich sanitariuszek z pod Wieży Spadochronowej. Rajdowy patrol tworzyły wspólnie z przyjaciółmi z Hufca Katowice.

Serdeczne podziękowania za wczucie się w role i żywą lekcję historii

phm. Mirek HR

Open post

Nie musisz rzucać wszystkiego, ale chodź pośpiewać

Czuwaj! Tęsknisz za hacerską atmosferą? Jesienna pora przepełnia Twe serce melancholią i chcesz dać jej upust? A może od dawna nie śpiewałeś przy ogniu? Mamy propozycję w sam raz dla Ciebie!

Ola Daraż i Aneta Kwiecień zapraszają wszystkich członków Hufca Siemianowice Śląskie (i okolic), na pierwsze spotkanie w ramach planowanego cyklu harcerskich śpiewanek pt. „Nie musisz rzucać wszystkiego, ale chodź pośpiewać”. W programie wszystko co najlepsze: gitara, herbata, świeczki, kocyki, poezja i wiele wiele innych. Można przyjść z gitarą, śpiewnikiem, kolegą, koleżanką, ulubioną czekoladą lub kwiatkiem doniczkowym.

Nie zapomnij zaprosić znajomych harcerzy i sam też wpadnij!

Czuwaj!

Więcej informacji na facebookowym wydarzeniu

Scroll to top